« wróć

2010-05-18 / 12:15

Internet w kontrataku - czyli online kontra offline

Internet w kontrataku - czyli online kontra offline

Internet to dziś jedno z najbardziej potężnych mediów. Jego siła tkwi w jego szybkości i interaktywności. Daje możliwość uatrakcyjnienia przekazu o formę video, ma nielimitowaną pojemność i jest dostępny przez 24 godziny na dobę. Nie istnieją dla niego odległości. Nie ma dziś chyba firmy, która nie istniałaby w Internecie. Dość powszechna jest maksyma - "Nie istniejesz w sieci? Nie istniejesz w ogóle".

Większość z nas zanim coś kupi, szuka opinii o produkcie w Internecie. W sieci znajdziemy niemalże wszystko- również internetowe wydania największych mediów w Polsce, czy to telewizyjnych, radiowych czy prasowych.


Wraz z internetowym bumem, kiedy w sieci strony www i portale wyrastały jak grzyby po deszczu, pojawiały się obawy, że Internet wchłonie papierowe wersje gazet. Prasa przejdzie do historii, a dzienniki będziemy czytać głównie w internetowym wydaniu. Na szczęście te prognozy się nie sprawdziły, a przynajmniej nie w takim stopniu, jak jeszcze wtedy można było się obawiać.


Od stron www wolimy zapach świeżo zadrukowanego papieru i brudne od czcionki palce. Nie jestem w tej opinii jakoś szczególnie odosobniona, w sieci znalazłam wiele podobnych opinii, choć część osób obawia się  że jest tylko „reliktami przeszłości”, sięgając po papierowe gazety.  Osobiście wolę czuć gazetę w dłoni, rozsiąść się wygodnie w fotelu i popijać kawę. Jaka to wielka przyjemność delektować się prasą, jej właściwym papierowym obliczem, przewracać niespiesznie kartki... Po archiwalne wydania sięgnę do sieci, nie będę już trzymać ich na pamiątkę w szafie :)


Jedno jest pewne, z gazety drukowanej i jej wersji online korzystamy zależnie od potrzeb. Kiedy jesteśmy w podróży (w szczególności za granicą, gdzie nie zawsze mamy dostęp do polskojęzycznej prasy), wieczorem, gdy w pośpiechu przeglądamy gazetę, której nie zdążyliśmy lub zapomnieliśmy kupić rano; kiedy sięgamy po wczorajsze wydanie dziennika, którego już nie dostaniemy w kiosku


Myślę, że żaden ze światów nie jest w stanie sobie zagrozić - bo każdy z nich ma swoje mocne strony. Za Internetem przemawia nielimitowany dostęp i możliwość komentowania poszczególnych tekstów, ale za papierowym wydaniem gazety możliwość przeczytania jej bez dostępu do sieci, czytania chociażby w drodze do pracy. Papierową gazetę schowamy po prostu do torby i zabierzemy ze sobą wszędzie, choćby do toalety :D

 

MJ

Twój nick / imię i nazwisko
Komentarz
 
Wpisz powyższy wyraz:

Komentarze

xyz | 2010-05-18 / 13:18

A czy są tacy, co do toalety chodzą z laptopem...? ;) pewnie i tacy się znajdą (bo z komórką to na pewno nie jeden).

W pełni podzielam pogląd, że jedno nie zagraża drugiemu, a i same redakcje czerpią korzyści z bytności w sieci - i te czysto materialne (np. dodatkowe reklamy, płatne archiwalne wydania), jak i wszelkie inne - jak choćby możliwość kontaktu z czytelnikiem, obserwacji reakcji i zainteresowań czytelników, utrwalanie z nimi więzi...

Tak jak "video didn't kill the radio star", dvd nie zabiło kin, a karta VISA gotówki, Internet nie zabije książek i gazet pachących drukarską farbą, z bazgrołami na marginesie i zakładkami z biletów autobusowych.... przynajmniej taką miejmy nadzieję!!! :)

« wróć