2012-01-11 / 22:09
Sztygarka prosi się o remont
- Wjazd do "Sztygarki" woła o pomstę do nieba i wymaga natychmiastowego remontu - mówił na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej Grzegorz Kuśpiel, dąbrowski radny. Wiadomo już, że pieniądze na remont tego miejsca w tym roku się raczej nie znajdą.
O złym stanie technicznym IV Pawilonu Zespołu Szkół Zawodowych Sztygarka, parkingu i wjazdu do obiektu mówi się już od dawna. Do tematu powrócili na ostatnim posiedzeniu Komisji Oświaty radni Grzegorz Kuśpiel i Wiesław Wiekiera, zawodowo związani z dąbrowskim muzeum miejskim.
- Jaki są plany względem tego pawilonu? - pytał radny Wiekiera, dopytując o ewnetualny termin remontu.
- Musimy myśleć o tym obiekcie, bo jest w złym stanie. Bierzemy to pod uwagę - odpowiadał Zbigniew Podraza, nie podając jak na razie konkretów. Wiadomo już, że w budżecie miasta na ten rok, taka inwestycja nie jest przewidziana.
Głos w sprawie stanu budynku pawilonu nr IV zabierał już kilka miesięcy wcześniej radny Edward Bober, gdy na sesji rady miejskiej głosowano nad uchwałą przenoszącą dąbrowską "Budowlankę" do Sztygarki.
– Martwią mnie warsztaty szkolne w pawilonie IV Sztygarki. Dziwię się rodzicom uczniów, że nie wystąpili jeszcze do inspektora nadzoru budowlanego, by sprawdził, czy stan budynku nie zagraża bezpieczeństwu młodzieży – mówił wtedy radny Bober.

Radny Kuśpiel poruszył natomiast temat parkingu przed budynkiem szkoły i wjazdu na teren szkoły, które wołają o pomstę do nieba. - Parking jest wspólny dla muzeum i szkoły. Są tam ogromne koleiny, może udałoby się go naprawić? - mówił. Radny sugerował, że wyremontowany parking byłby świetnym miejscem do organizacji imprez plenerowych.
- To kolejne zadanie do realizacji - odpowiadał prezydent. - Mamy tam problem z odwodnieniem, z tego też powodu to musiałaby być ogromna inwestycja - dodał.
Problemem jest oczywiście brak środków finansowych na ten cel. - Tort budżetowy jest, jaki jest i dokładanie kremu na niego nic nie da. Na wszystko trzeba czasu, nie zrobimy wszystkiego na raz. Miasto jez rozpędzone i czasem obawiam się, że aż za bardzo - metaforycznie spuentował Podraza.
(mag)



piotr | 2012-01-12 / 12:45
Każdego dnia spoglądam na to rozpędzone miasto i mnie krew zalewa – ile jeszcze będziemy znosić tą arogancję władzy